Są takie utwory, które mimo upływu lat wciąż mają dla nas wyjątkowe znaczenie. Bez wątpienia jednym z nich jest „Ja w to nie wierzę” – piosenka, która od momentu premiery w 2018 roku stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych numerów zespołu Playboys.
Po latach postanowiliśmy wrócić do tego utworu i nadać mu zupełnie nowe brzmienie.
Impulsem do stworzenia nowej wersji był nasz występ podczas jubileuszowego, 10. Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie. Chcieliśmy przygotować na tę okazję coś specjalnego, dlatego zamiast wykonywać dobrze znaną wersję utworu, stworzyliśmy dla niego całkowicie nową aranżację.
Nie skończyło się jednak wyłącznie na zmianie instrumentów czy kilku elementów produkcji. „Ja w to nie wierzę” nagraliśmy praktycznie od początku – powstała nowa oprawa muzyczna, a Kuba Urbański ponownie nagrał cały wokal. Dzięki temu piosenka zachowała swój charakter i dobrze znaną melodię, ale dostała zdecydowanie świeższe, bardziej aktualne brzmienie.
Od Mrągowa do wersji studyjnej
Pierwszy raz nowa aranżacja wybrzmiała przed publicznością w Mrągowie. Reakcja widowni była dla nas świetnym sygnałem, że warto pójść krok dalej. Dlatego przygotowaliśmy również pełną wersję studyjną, której możecie teraz słuchać w sieci.
Dla nas to trochę jak drugie życie tego numeru.
Oryginalne „Ja w to nie wierzę” ukazało się w 2018 roku i przez kolejne lata stało się jednym z największych przebojów Playboys. Na naszej oficjalnej stronie utwór znajduje się wśród najpopularniejszych piosenek w historii zespołu, obok takich numerów jak „Lejde”, „Wyśmienicie”, „Tylko Ty” czy „Fajna jest ta dziewczyna”.
Po ośmiu latach wracamy więc do piosenki, którą doskonale znacie – ale tym razem w wersji Playboys 2026.
Jeżeli znacie oryginał na pamięć, koniecznie sprawdźcie, jak brzmi po zmianach. Jesteśmy bardzo ciekawi, która wersja „Ja w to nie wierzę” podoba Wam się bardziej – klasyczna czy ta najnowsza?

